Smaki dzieciństwa. Pączki na parze.

We wrześniu gdy publikowałam sałatkę w przedszkolu na zdjęciu był mój synek, co córcia mi cały czas wypominała że jej jeszcze fotki jej nie zrobiłam. Nadrabiam zaległości i córcia już nie będzie miała pretensji. Chociaż zdjęcie nie jest zbyt ładne bo mam bardzo małą kuchnię. Ale w końcu kucharka jest najważniejsza.

 

 U mnie w domu to nazywamy pączki na parze, ale słyszałam już różne określenia.

 

Składniki na ok 25 sztuk:

2,5 dag drożdży
1/2  kg mąki
2 jajka
1/4 szklanki oleju
1/3 szklanki cukru
1/2litra mleka

Pomysł na pączki na parze

Wykonanie:

Do letnie mleka dodać drożdże i dokładnie wymieszać oraz dodać połowę cukru i 5 łyżek mąki. Wszystko razem wymieszać drewnianą łyżką. I odstawić pod przykryciem na 20 minut. Następnie dodać pozostałe składniki porządnie wyrobić ręką, i pozostawić do ponownego wyrośnięcia (ok pół godziny). Po wyrośnięciu przełożyć na stolnicę (uwaga ciasto jest bardzo luźne ale się nie zrażać się      takie ma być – pączki wtedy są bardziej pulchne), rozwałkować na grubość ok 2 cm i wykrawać szklanką krążki i pozostawić jeszcze do wyrośnięcia na ok 5-7 minut. Na garnku zawiązać gazę i zagotować wodę. Na gotującą się wodę układać w niewielkiej odległości wyrośnięte pączki i nakryć przykrywką. Po ok. 8 minutach można wyciągać.

Propozycja podania pączków na parze